Słowo na niedzielę
- Szczegóły
- Kategoria: Aktualności
- Opublikowano: sobota, 24 styczeń 2026 19:56
- Ks. Proboszcz
- Odsłony: 2
Dzisiejsza,3 Niedziela Zwykła w Ciągu Roku jest Niedzielą Słowa Bożego. Papież Franciszek ustanowił ten dzień poświęcony celebracji, refleksji i głoszeniu Słowa Bożego. Bóg poprzez swoje Słowo pragnie zamieszkać w naszym życiu. Wsłuchując się w dzisiejszą Ewangelię, spotykamy Pana Jezusa, który rozpoczyna działalność publiczną. Przybył do Galilei. Ominął jednak swoje rodzinne miasto, Nazaret i zamieszkał nad jeziorem Genezaret, w mieście Kafarnaum. Było to jedno z bardziej znaczących miast Palestyny. Leżało na dużym szlaku handlowym i przybywało do niego wielu ludzi z różnych stron. Tu docierały różne informacje ze Wschodu i Zachodu, nie brakowało tu ludzi ciekawych nowych wieści i ciekawostek światowych. Dlatego tu Pan Jezus rozpoczął głoszenie Ewangelii. Mówił o tym, że przybliżyło się Królestwo Niebieskie i koniecznością staje się nawrócenie człowieka. Nawrócenie to znaczy zmiana życia. To porzucenie starego życia, starych nawyków i pójście za Nim. Pan Jezus powołuje też pierwszych swoich pomocników, pierwszych apostołów. Najpierw Szymona Piotra i jego brata, Andrzeja, a potem dwóch innych braci, Jakuba i Jana. Wszyscy oni byli rybakami. Łowili ryby w Jeziorze Galilejskim. Jezus powiedział do nich: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Była w tych słowach Pana Jezusa jakaś niezwykła, przeogromna moc, skoro wszyscy, jak pisze Ewangelista Mateusz, natychmiast, bez wahania, zostawili łódź, sieci, bliskich, i poszli za Jezusem.
Gdy pragniemy komuś powiedzieć, że go kochamy, na przykład Rodzicom, to możemy to zrobić w bardzo różny sposób. Możemy to powiedzieć słowami, wyrazić gestem, pocałunkiem czy przytuleniem się. Możemy też coś ofiarować, na przykład kwiaty, laurkę czy jakiś inny drobny prezent. Podobnie robimy, gdy chcemy za coś przeprosić. Tak właśnie postępujemy wobec innych ludzi. A jak powinniśmy się zachować wobec Boga? W jaki sposób ludzie mówią Bogu, że Go kochają? Jak przepraszają Go za swoje grzechy? Bardzo podobnie! Klękając do modlitwy i wypowiadając słowa płynące z głębi serca, czy nawet trwając w milczeniu na modlitwie. Ofiarując Bogu swój czas, mówimy ze Go kochamy i do Niego chcemy należeć. Możemy również Bogu ofiarować coś ze swojej własności. Właściwie od bardzo dawna ludzie składali Bogu dary ofiarne.
W XIII wieku żył Ludwik IX, król Francji, późniejszy święty. Był dzielnym, odważnym i pobożnym monarchą. Chrzest Święty przyjął w małej kaplicy zamkowej, natomiast na króla Francji został koronowany we wspaniałej, pełnej bogactwa i przepychu, katedrze w Reims. Król często szukał na modlitwie siły i mądrości potrzebnej do dobrego sprawowania rządów, bo czasy, w których żył nie były łatwe, musiał rozwiązywać wiele trudnych spraw i pokonać wiele problemów. Bardzo lubił się modlić i, co ciekawe, o wiele częściej modlił się w małej kaplicy, niż w pięknej katedrze. Zapytany, dlaczego woli modlić się w kaplicy powiedział, że w niej przyjął chrzest i stał się dzieckiem Boga, w katedrze natomiast został królem Francji. Być królem Francji to coś wspaniałego, to wielki zaszczyt i niezwykłe wyróżnienie, ale dla niego o wiele cenniejszym było to, że stał się Dzieckiem Najwyższego Boga. Ponadto, jak mówił, królem Francji przestanie być gdy umrze, a Dzieckiem Boga będzie zawsze. Co więcej, Chrzest Święty otwiera drogę do wiecznego królowania w niebie. Dlatego najbardziej lubił modlić się w tej kaplicy, w której przyjął chrzest.