Słowo na niedzielę
- Szczegóły
- Kategoria: Aktualności
- Opublikowano: sobota, 14 październik 2023 19:38
- Ks. Proboszcz
- Odsłony: 767
Bóg zaprasza na ucztę
Myślę, że zgodzicie się ze mną, że każdy człowiek chciałby być szczęśliwy. Wszyscy, bez względu na wiek, płeć czy kolor skóry, myślą o tym, aby ich życie było dobre, radosne, a przede wszystkim szczęśliwe. Trudno jednak dokładnie określić czym jest to szczęście i jak ono powinno wyglądać. Pewien chłopiec zapytany przez ojca, kiedy jest szczęśliwy, odpowiedział, że dobrze wie, kiedy jest nieszczęśliwy, kiedy jest mu źle, natomiast o wiele trudniej powiedzieć mu, kiedy jest szczęśliwy.
Phil Bosmans, w jednej ze swoich niezwykle pięknych książek napisał, że nasze szczęście w dużej mierze zależy od tego, o czym myślimy. Jeśli w naszej głowie panują myśli smutne i ciemne, to jesteśmy przygnębieni, tracimy apetyt, sen i ochotę do życia. Zachęca nas do tego, abyśmy zatroszczyli się o myśli dobre, świeże i optymistyczne, o myśli pełne słońca, pełne Bożego ciepła i pokoju. Prosi nas, abyśmy znaleźli czas dla Boga, który nas napełni światłem swej mądrości i ciepłem swej miłości. Używając porównania związanego z podróżą, napisał, że czas i życie nie są drogą szybkiego ruchu między kołyską, a grobem, lecz miejscem, gdzie możemy spokojnie zaparkować w słońcu. Trzeba się zatrzymać w biegu życia i nacieszyć się ciepłem płynącym od Pana Boga.[1]
Nasza Święta Księga, Biblia, choć porusza bardzo wiele ważnych spraw, tak naprawdę jest księgą tylko o jednym. To Księga o miłości. O miłości Boga zakochanego w człowieku. To jest najważniejszy, a można nawet powiedzieć, że jedyny, temat Pisma Świętego. I w bardzo różny sposób jest przedstawiana i opisywana miłość, jaką Bóg obdarza każdego z nas.
Być może czasem myślimy o tym, czy jesteśmy dobrymi dziećmi, czy rodzice są z nas zadowoleni, czy Ojciec Niebieski uśmiecha się do nas słysząc nasze słowa i widząc nasze czyny. Po czym właściwie można poznać, które dziecko jest dobre, a które nie? Dziś w Ewangelii słyszeliśmy przypowieść Pana Jezusa o ojcu i dwóch synach. Obaj synowie usłyszeli od ojca prośbę, aby iść pracować do winnicy. Jeden z synów zgodził się, ale w końcu nie poszedł. Drugi zaś początkowo nie zgodził się, ale później, po przemyśleniu swej postawy, wykonał to, o co prosił ojciec. Który z tych dwóch synów był lepszy? Odpowiedź wydaje się prosta. Większość z nas powiedziałaby, że lepszy był ten drugi syn, który wypełnił wolę ojca. Można powiedzieć, że z tych dwóch niezbyt dobrych synów, jeden był trochę lepszy, bo w końcu okazał posłuszeństwo ojcu. Ale, tak naprawdę, żaden z nich nie był dobry tak do końca, nie może być wzorem dla innych. Jak postąpiłby idealny, doskonały syn? Powiedziałby, że wykona polecenie swojego taty i rzeczywiście tak zrobiłby.